• Wpisów: 676
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 118 dni temu, 15:48
  • Licznik odwiedzin: 31 438 / 3738 dni
 
hipokrytka
 
Hipokrytka: Walczę między dobrą, zdrową relacją z osobą z zagwarantowaną przyszłością, która mogłaby mnie zabrać na cudowne wycieczki do ciepłych krajów, położyć się koło mnie na wygodnym łóżku. Jadłaby ze mną pyszne śniadania, wychowywała psa i miałaby ze mną kilka ślicznych dzieci. Zawsze byłaby dla mnie oparciem i powstrzymywała mnie przed upadkiem. Osoba, która wyciągnęłaby ze mnie najlepsze cechy i uczyniła mnie lepszym człowiekiem. Pomogła ogarnąć mój bajzel i dała pomóc sobie. Ktoś z kim bezpiecznie czułabym się każdego dnia, ktoś z kim mój świat stałby się delikatny i różowy jak wata cukrowa, pięknym niczym jedwab, radosny jak letnie dni. Ktoś z którym wino smakowałoby najlepiej.

Z drugiej strony, małe diabły w mojej głowie pokazują mi drogę po potłuczonym szkle. Z osobą z którą mogłabym włamywać się do opuszczonych budynków, palić papierosy, tak tragicznej jakości, że nasze gardła prawie by się wykrwawiły. Mógłby mnie zabrać na spacer po zamarzniętym lesie, w środku nocy biegać nago po łące, mógłby nosić mnie na rękach w zamieszkach i krzyczeć aż do bólu na naprawdę nieznośnym koncercie. Człowiek, który mógłby zabrać mnie na najbaradziej brudne festiwale muzyczne, pijąc, jak totalne żule w pociągu. Człowiek, który wyrwałby ze mnie wady i dodał do nich sens. Wysublimował moją osobowość i doprawił charakter. Ktoś z kim mogłabym gubić się w totalnym burdelu myśli i problemów. Ktoś, czyja przyszłość jest zmienna jak kalejdoskop, ktoś kto pieprzyłby się ze mną na dachach szkół, szpitali, budynków zdecydowanie za wysokich . Kochał przy torach, na klatkach, na plażach, w górach, w akademikach. Ktoś z kim wódka nigdy nie była tak bardzo żrąca i upadlająca. Nadałby nam rozpędu tuż nad krawędzią, nie zastanawiając się nawet przez sekundę jak się zatrzymać. Ktoś kto nauczyłby mnie gryźć i oszukiwać życie. Ktoś z kim tragicznie szczęśliwe byłoby umieranie.

Nie możesz dodać komentarza.